Jak wybrać gry planszowe dla dzieci, czyli na co rodzice powinni zwrócić uwagę
Jako dziecko nie przepadałem za planszówkami i początkowo nie rozumiałem tego całego zamieszania wokół nich. Teraz, kiedy sam mam dzieci i gry planszowe wdarły się na nasze salony, rozumiem, jak dużo straciłem. Nowoczesne planszówki w niczym nie przypominają tych z mojego dzieciństwa. To rozbudowana oferta dla dzieci w różnym wieku oraz dla dorosłych. I chcąc nie chcąc, musiałem wejść w ten świat głębiej. W końcu czego się nie robi dla dzieci, prawda?
Czy warto grać z dziećmi w planszówki?
Gry planszowe dla dzieci, zwłaszcza młodszych, zwykle są dla rodziców zbyt proste i – powiedzmy to sobie szczerze – nudne, by grać w nie z zapałem i radością. Dlatego trzeba sprawdzać gry, żeby trafić na te, które pokochacie. Jak to zrobić, żeby nie przepalić domowego budżetu na eksperymentalne zakupy gier? Szukać ich na Allegro. To jest mój sposób: szybko wyfiltruję to, co nas interesuje, sprawdzę opinie, cenę, szybkość wysyłki, a jeżeli nie spodoba mi się zakup, łatwo mogę go zwrócić.
Uczę dzieci grania w planszówki, podobnie jak jazdy na rowerze czy korzystania ze sztućców. Na początku może być trudno, ale z czasem przychodzi satysfakcja. Dziecko wprowadzone w świat gier planszowych za kilka lub kilkanaście lat chętnie będzie grywało z nami w dorosłe tytuły.
Warto też zauważyć, że gra w planszówki w przypadku dzieci przynosi szereg bardzo wymiernych korzyści. Dzieci uczą się przestrzegania zasad, czekania na swoją kolej i radzenia sobie z przegraną; rozwijają pamięć, spostrzegawczość i logiczne myślenie. Niektóre gry pomagają ćwiczyć czytanie lub liczenie, a to też nie jest bez znaczenia. No i najważniejsze – wspólna rozgrywka to czas spędzony razem bez ekranu tabletu lub smartfona, bez niepokojących powiadomień. Po prostu razem. Już z czterolatkiem można zagrać w grę planszową „Kim jestem” marki Kukuryku (nr 61960), która angażuje jednakowo dzieci i dorosłych, a rozgrywka zwykle przebiega w bardzo radosnej atmosferze.
Jak dobrać grę do wieku dziecka?
Wiek podany na pudełku to ważna wskazówka i warto traktować ją poważnie, jednak nie jest wyrocznią. Są dzieci, które szybciej przyswajają kolejne rodzaje mechanizmów gier planszowych i wcześniej niż wskazuje ich metryka, są gotowe na kolejny etap, a są i takie, które potrzebują więcej czasu.
W planszówkę można zagrać już z trzylatkiem, pod warunkiem że gra będzie miała proste zasady i duże elementy. Sama rozgrywka powinna być krótka. Przedszkolaki są gotowe na więcej – można wprowadzić element rywalizacji i proste strategie. Starsze dzieci, zaznajomione z grami planszowymi, chętnie sięgają po gry wymagające planowania, opracowywania wieloetapowej strategii i rywalizowania.
Czy każda gra edukacyjna naprawdę uczy?
Tak, każda gra edukacyjna niesie jakąś wartość, ale nie oznacza to, że tylko gry edukacyjne spełniają swoją rolę. Tak naprawdę każda gra czegoś uczy – jeśli nie jest to stricte szkolna wiedza, to pomoże rozwinąć inne kompetencje.
Warto szukać propozycji, które łączą naukę z zabawą. Dziecko, które nie ma poczucia wykonywania obowiązku, angażuje się bardziej, a nauka odbywa się niezauważalnie. Dobrym przykładem może być gra edukacyjna Montessori (6+) do nauki pisania o czytania, która sprawdzi się również jako prezent dla 6-latka. Wbrew pozorom nawet kilkulatki są bardzo sprytne i szybko zauważają, gdy gra staje się ukrytą lekcją – a wtedy tracą zainteresowanie. Jeśli natomiast po prostu bawią się, a przy okazji nabierają nowych umiejętności – wszystko jest w porządku – gra spełnia swoją funkcję.
Jakie gry sprawdzają się u najmłodszych dzieci?
Gry rodzinne dla najmłodszych dzieci nie mogą być zbyt skomplikowane. U nas najlepiej sprawdzają się oparte na skojarzeniach lub kolorach. Jeśli są w nich proste zadania ruchowe, to jeszcze lepiej – nasze dzieci to „żywe srebra”. Lubimy też gry ćwiczące refleks i spostrzegawczość takie jak rodzinna gra logiczna „Dzwoniąca Zabawa” z dzwonkiem (3+) marki Roter Kafer. No i zwierzaki – zwierzaki zawsze na czasie, nieważne, czy mamy w domu chłopców, czy dziewczynki. U nas ciągle w ruchu jest gra planszowa „Kotki”, która ma proste zasady. Co prawda dzieci są gotowe na coś więcej, ale co jakiś czas proszą o „Kotki”.
Gry logiczne i strategiczne – kiedy dziecko jest na nie gotowe?
Logiczne myślenie i budowanie strategii to umiejętności, które przychodzą później i takie gry najlepiej zaproponować dzieciom w pierwszych latach nauki w szkole podstawowej. Tu przecież chodzi nie tylko o wykonanie swojego ruchu, ale też przewidywanie działań przeciwników, co wcale nie jest takie proste, jak nam – dorosłym – może się wydawać. Alternatywą mogą być gry ćwiczące spostrzegawczość i wykonywanie ruchu pod presją czasu. Tu z czystym sumieniem mogę polecić grę planszową od Kukuryku „Zakręcone robale”.
Gdyby mnie ktoś dziś zapytał, dlaczego gram z dziećmi w planszówki, nie odpowiem, że wyłącznie z obowiązku. Owszem, na początku tak było, ale ten czas już minął. Od dawna zauważam, że mam z tego coraz więcej frajdy, a dzieci też wydają się zadowolone, że rodzice nie ograniczają wychowania do wydawania kolejnych poleceń, tylko siadają razem z nimi do stołu i biorą na klatę przegraną. Tak, doszło do tego, że to dzieci ogrywają nas!
Artykuł sponsorowany
