Nocnik czy nakładka – co wybrać na start przygody z pożegnaniem pieluchy?
Moment, w którym maluch zaczyna interesować się zawartością swojej pieluszki, to wyraźny sygnał, że nadchodzi czas na wielkie zmiany. Warto podejść do odpieluchowania z dużym spokojem, obserwując przede wszystkim gotowość pociechy oraz jej indywidualne potrzeby. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie, ale poprzez odpowiednie przygotowanie otoczenia można mu ułatwić ten naturalny proces przejścia na kolejny etap samodzielności.
Dlaczego tradycyjny nocnik to często najlepszy pierwszy krok?
Większość specjalistów sugeruje, aby naukę korzystania z toalety rozpocząć od nocnika: https://gemini.pl/kategoria/dziecko/akcesoria-dzieciece/nocniki, ponieważ jest on w pełni dostosowany do wzrostu małego człowieka. Klasyczny model stojący na podłodze pozwala dziecku na zachowanie stabilnej pozycji, dając mu poczucie bezpieczeństwa i pełnej kontroli nad własnym ciałem. Do tego jest mobilny, więc możemy go postawić w pokoju zabaw i w ten sposób zapewnić maluchowi stałość otoczenia. Na nocniku dziecko może samodzielnie usiąść oraz wstać w dowolnym momencie bez proszenia dorosłych o pomoc, co buduje jego pewność siebie i autonomię. Niskie siedzisko ułatwia też przyjęcie pozycji kucznej, która jest najbardziej naturalna i zdrowa dla układu wydalniczego podczas wypróżniania.
Kiedy warto postawić na nakładkę na deskę sedesową?
Niektóre dzieci od samego początku wykazują silną potrzebę naśladowania dorosłych i chcą korzystać dokładnie z tego samego urządzenia, co rodzice. Nakładka na sedes jest wtedy przydatnym rozwiązaniem, ponieważ pozwala uniknąć etapu przejściowego i od razu oswaja malca z dużą łazienką. Dzięki niej oszczędzamy sporo miejsca w małych pomieszczeniach, a sprzątanie ogranicza się jedynie do spłukania wody. Wybierając nakładkę, dobrze jest zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów konstrukcyjnych:
- antypoślizgowe krawędzie zapewniające stabilność na ceramicznej powierzchni,
- wysokie oparcie wspierające plecy małego użytkownika,
- miękkie wykończenie siedziska dla większego komfortu,
- uchwyty po bokach ułatwiające utrzymanie równowagi,
- kształt zapobiegający przypadkowemu pryskaniu na zewnątrz.
Warto przy tym pamiętać o zakupie stabilnego stopnia lub podnóżka, aby stopy dziecka nie zwisały bezwładnie w powietrzu podczas siedzenia.

Co wybrać, biorąc pod uwagę temperament dziecka?
Decyzja o zakupie konkretnego modelu powinna wynikać przede wszystkim z charakteru dziecka oraz warunków lokalowych w naszym domu. Jeśli nasza pociecha boi się szumu spłukiwanej wody lub wysokości sedesu, lepiej zacząć od przyjaznego, kolorowego nocnika stojącego na ziemi. Z kolei maluchy, które czują się już bardzo „dorosłe”, mogą uznać tradycyjne rozwiązanie za zbyt dziecięce i chętniej skorzystają z nakładki na sedes.
Niezależnie od podjętej decyzji, najważniejszy jest komfort psychiczny dziecka i brak presji ze strony otoczenia w tym przełomowym czasie. Dobrze dobrane akcesorium ma być jedynie wsparciem w nauce nowej umiejętności, a nie źródłem stresu dla którejkolwiek ze stron. Obserwujmy sygnały wysyłane przez malucha i wspierajmy go dobrym słowem, celebrując każdy mały krok w stronę samodzielności. Wspólnie przebyta droga do pożegnania z pieluszką może stać się wówczas miłym doświadczeniem wzmacniającym relację między rodzicem a dzieckiem.
Artykuł sponsorowany